Oświetlenie roweru

Jazda rowerem to niezwykle przyjemny i popularny sposób spędzania wolnego czasu. Może też okazać się dobrą alternatywą transportu na zatłoczonych ulicach miejskich, zwłaszcza w mniejszych ośrodkach. Czasem zdarza się jednak, że jesteśmy zmuszeni jechać naszym jednośladem po zmroku, a wtedy niezbędne są światła.

Polskie prawodawstwo wyraźnie precyzuje jakie światła powinien mieć rower. Z przodu nasz pojazd musi mieć światło barwy białej lub żółtej selektywnej, z tyłu zaś światło odblaskowe i pozycyjne, oba barwy czerwonej. Światła muszą być widoczne po zmroku z odległości co najmniej 150 metrów. Powinny być zamontowane nie niżej niż 35 cm od poziomu asfaltu, ale nie wyżej niż 90 – więc lampy zamontowane na kasku, plecaku czy ramieniu są w Polsce nieprzepisowe. Rowerzyści nie są zobowiązani do włączania świateł w ciągu dnia.Światła w rowerze

Skoro znamy już podstawę prawną, czas wybrać lampy do naszego roweru. Pierwszym typem jest oświetlenie bateryjne. Ma ono tę zaletę, że daje doskonale widoczne, jasne światło. Jednak ma też ogromną wadę – bardzo szybko zużywa baterie. Można oczywiście zainwestować w specjalne akumulatorki, lecz nie rozwiązuje problemu częstego ich wymieniania, czasem także na trasie.

Drugim, obecnie najpopularniejszym, typem oświetlenia są lampy diodowe. Łączą one zalety lamp bateryjnych z niski zużyciem prądu, przez co zmniejszają się koszty eksploatacji. Mają one też tę zaletę, ze mogą generować światło migające, co ułatwia kierowcom dostrzeżenie rowerzysty. Pamiętajmy jednak, że polskie przepisy dopuszczają tylko tylne migające światła.

Na koniec zostaje jeszcze tradycyjne dynamo. Jego zaleta to brak kosztów eksploatacji – wszak napędzamy je siłą własnych mięśni. Największa wada też się z tym wiąże – podczas postojów czy bardzo wolnej jazdy zostajemy pozbawieni oświetlenia. Światła rowerowe to konieczność nie tylko ze względu na przepisy, ale przede wszystkim na nasze bezpieczeństwo.

2 komentarze do artykułu

  1. Tomek napisał(a):

    Niejednokrotnie sam przekonałem się jak ważne jest prawidłowe oświetlenie roweru. Czasami zdarzało mi się wracać od koleżanki wieczorem, jadąc nieoświetloną drogą i na nieoznakowanym rowerze – do czasu kiedy o mało nie zostałem potrącony przez jadący samochód. Dostałem nauczkę, bo skończyło się na kilku potłuczeniach i wpadnięciu do rowu. W każdym razie obecnie jeżdżę na Boulderze Gianta, który ma fajne lampy(przednie i tylnie) bardzo mocne dzięki czemu ja dobrze widzę jadąc wieczorem i mnie widzą inni uczestnicy ruchu.

  2. Zenek Kimono napisał(a):

    Po tym, gdy straciłem dwie droższe lampy (jedną ukradli, drugą zgubiłem 😀 ), poszedłem po rozum do głowy. Rowerem jeżdżę tylko po mieście, wszędzie i tak jest światło latarń, jest jasno. Więc oświetlenie mojego roweru to tylko i wyłącznie gest w stronę panów policjantów, żeby mi nie wlepili mandatu. Pomyślałem więc, że wcale nie potrzebuję drogiego sprzętu. Kupiłem sobie tanie chińskie lampki rowerowe – zapłaciłem 6 zł za komplet tył i przód 😀 Szmelc aż żal patrzeć, ale działa, światełko jest, spokój jest 🙂 Polecam takie rozwiązanie dla osób, które nie chcą wydawać na oświetlenie zbyt dużo i nie potrzebuję iluś tam tysięcy lumenów, a jedynie oświetlenie sygnalizacyjne.


Coraz więcej turyst

Jak wynika z danych Światowej Organizacji Turystyki, Polska znajduje się ...

Przewodnik po Buenos

Atrakcyjność turystyczna stolicy Argentyny, Buenos Aires znana jest na całym ...

Problemy Ryanair

Linia lotnicza Ryanair w ostatnim czasie zmaga się z wieloma ...

Nowe 7 cudów Polski

Czytelnicy Magazynu National Geographic wybrali 7 cudów Polski. W głosowaniu ...

Przewodnik po Awinio

Awinion to przeurocze prowansalskie miasto, a jednocześnie dawna siedziba papieży. ...