Rower zimą – jak się przygotować

Rower zimąPanuje ogólne przekonanie, że rower nie jest najlepszym środkiem komunikacji w czasie zimy. Jednocześnie jedno z najbardziej „urowerowionych” miast Europy to fińskie Oulu, położone w północnej części tego skandynawskiego kraju. Jaka jest więc prawda? Rower w zimie może się okazać nie tylko skutecznym, ale i przyjemnym środkiem transportu, jednak trzeba się do zimowej jazdy przygotować.

Przede wszystkim zadbajmy o nasz sprzęt. Wymiana opon na przystosowane do jazdy po mokrej nawierzchni jest na pewno dobrym pomysłem. Jeżeli nie stać nas na taki wydatek, spuszczenie odrobiny powietrza z opon też powinno poprawić przyczepność. Dość kontrowersyjnym tematem są opony z kolcami, ponieważ mimo iż są w Polsce zakazane w ruchu drogowym, są wciąż sprzedawane, a policja wydaje się niezainteresowana karaniem rowerzystów z takim ogumieniem. Jeżeli jednak się na to decydujemy, musimy być świadomi, że łamiemy prawo i mogą (chociaż nie muszą) spotkać nas tego konsekwencje.

Kolejnym elementem są błotniki. Chociaż zimą nie występuje największy wróg rowerzysty – deszcz – błoto pośniegowe może zepsuć nam całą przyjemność z jazdy. Warto się więc zaopatrzyć w pełne błotniki z chlapaczami. Musimy też pamiętać o soli sypanej na drogi podczas zimy. Niszczy ona nasz osprzęt w rowerze, więc może warto się zastanowić nad wymianą go na tańszy podczas sezonu zimowego.

Przejdźmy teraz do rowerzysty. Podstawą są rękawiczki i ochraniacze na kolana, bowiem to one są najbardziej wystawione na zimny, przeszywający wiatr podczas jazdy. Poza tym oczywiście: czapka, szalik i ciepłe ubranie, które jednak nie może zbytnio krępować nam ruchów. Oczywiście zimą musimy dostosować technikę jazdy do panujących warunków. Najważniejszą sprawą jest hamowanie. Musimy robić to łagodnie bez blokowania kół, co może skutkować efektem „lodowiska” i wydłużeniem drogi hamowania. Poza tym starajmy się obniżyć środek ciężkości przez obniżenie siodełka. Ten zabieg sprawi, że nasz pojazd będzie dużo bardziej stabilny. Nie należy też „szarżować”, nawet gdy droga wydaje się dobrze odśnieżona. W każdym momencie może czyhać na nas zmarznięta powierzchnia, co może doprowadzić do poślizgu, a w konsekwencji – upadku.

Czasami, gdy czujemy, że jedziemy po samym niemal lodzie, warto zejść z roweru i przeprowadzić go w miejsce bezpieczniejsze. Nie dajmy się więc zwieść potocznej opinii, że „sanki są zimą, rower jest latem”, bo jeżeli jesteśmy dobrze przygotowani, nie musi ona być prawdziwa. Dla rowerzysty jazda zimą może być tak samo przyjemna i satysfakcjonująca jak w miesiącach wakacyjnych.

Jeden komentarz do artykułu

  1. kicimiętka napisał(a):

    Witam! Mam takie pytanie: czy ktoś używał opon zimowych z kolcami? Ja dopiero niedawno (akurat po sezonie…) dowiedziałam sie, że takie są. Nie aż takie drogie, więc zastanawiam się nad kupnem na przyszłą zimę.


Coraz więcej turyst

Jak wynika z danych Światowej Organizacji Turystyki, Polska znajduje się ...

Przewodnik po Buenos

Atrakcyjność turystyczna stolicy Argentyny, Buenos Aires znana jest na całym ...

Problemy Ryanair

Linia lotnicza Ryanair w ostatnim czasie zmaga się z wieloma ...

Nowe 7 cudów Polski

Czytelnicy Magazynu National Geographic wybrali 7 cudów Polski. W głosowaniu ...

Przewodnik po Awinio

Awinion to przeurocze prowansalskie miasto, a jednocześnie dawna siedziba papieży. ...